Wieczór Kawalerski



W ostatnim dniu Twej wolności
wieczorem kawalerskim
kumpli masz ugościć
Musisz zapewnić dobrą muzę
aby przetrwać taką burzę
Ma się polać sporo wódki
by ten wieczór nie był krótki
Nie śmie braknąć kszty browaru
na tym kawalerskim balu.
Choć dasz na nim ostro czadu
musisz poźniej dojść do ładu
I gdy się obudzisz rano
wypij kawę ze śmietaną
Włóż garnitur wizytowy
Teraz jesteś już gotowy!














1/2 kg miłośći
3 łyżki zazdrości
10 dkg zaufania
2 krople na “nerwach grania”
6 gramów cierpliwości
3 dkg wyrozumiałości
5 łyżek humoru
10 łyżeczek wigoru

Po wieczorze kawalerskim
wszystko razem dokładnie mieszamy i
doskonałe małżeństwo mamy.

Aby żonka była miła i śniadania Ci robiła
Ponad życie Cię kochała
i o gniazdko wspólne dbała
Co dzień ślicznie wygladała,
przy tym smacznie gotowała.
By Ci wypić pozwoliła,
Twoich kumpli nie goniła
Każdej zachciance sprostać potrafiła.
Oby Ci się taka żona trafiła!
Udanego wieczoru kawalerskiego!

Składamy Ci życzenia
jak ogień gorącej miłości,
co dotrwa do późnej starości,
wyjścia z każdej sytuacji
i pozytywnych wibracji.
A dziś masz wieczór kawalerski
więc baw się do rana
nie żałuj sobie szampana
niech ta impreza bedzie udana!

To już jest koniec
kompletna klapa
Od jutra siegnie Cię
twej baby łapa
I nie podskoczysz
powyżej bata
żal Cię kolego,
to wielka strata.
Można zaszaleć by było,
bo miło by było,
gdy kawalerskie się piło.

Dziś masz ostatni wieczór,
w którym mozesz się zabawić
bo niedługo bedziesz musiał
fochy żonki swojej trawić
Wszystkich nas to czeka,
nie przejmuj się kolego
w ten wieczór kawalerski
Wszystkiego Najlepszego!

To ostatni wieczór taki
moja rada - szalej dziś.
Takich szaleństw mój człowieku
ślub nie gwarantuje Ci.
Skończą się wypady nocne
na dziewczynki czy na beer
Odtad najwspanialszy będzie
małżeńskiego życia wir.
Wpadną półnagie panienki
beczka piwa poleje się!
Chyba utkwi w Twej pamięci
kawalerski wieczór ten.

Hymn wieczoru kawalerskiego
 - Jacek Kaczmarski

Bierzesz przyjacielu żonę
Twoja sprawa i twój los
Nie weźmiemy cię w obronę
Ale rzuć przez ramię grosz
By się zeszły nasze drogi
Jak się zeszły raz
Chociaż inne wielbiąc bogi
Będziesz dawał w gaz

A my damy banię
A my damy w szyję
Człowiek z pawiem na kolanie
Dowie się, że żyje

Baw się teraz, ile wlezie
Pij i rzygaj póki sił
Żebyś kiedyś mógł powiedzieć
Ale sobie człowiek żył
Co mi tam czerwone wino
I w bażancie śrut
Byli kumple i dziewczyna
Było wódy w bród

A my damy banię
A my damy w szyję
Człowiek z pawiem na kolanie
Dowie się, że żyje

Czasem wymkniesz się z pieleszy
By Smirnoffa wypić litr
Puścić pawia i się cieszyć
Że tak lśni skoro świt
Tak tam oni teraz żyją
Westchniesz patrząc w słońca wschód
Politurę pewnie piją
Nie zaginie polski ród

A my damy banię
A my damy w szyję
Człowiek z pawiem na kolanie
Dowie się, że żyje

Wreszcie się przestaniesz smucić
I nie patrząc więcej w tył
Z końca świata do nas wrócisz
Bo człek wraca tam, gdzie pił
Będzie wora co niemiara
Ozdobnego ptactwa moc
I popije stara wiara
Drugą trzecią, czwartą noc

A my damy banię
A my damy w szyję
Człowiek z ptakiem na kolanie
Dowie się, że żyje

W komentarzach można umieszczać swoje życzenia, intencje...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszamy do umieszczania swoich intencji i do wspólnej modlitwy.